Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaglówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaglówka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 maja 2013
wtorek, 2 października 2012
Weekendowe migawki
Ostatni weekend września.
Rozmowy bez końca,śmiech,kulinarne rarytasy.
Żeberka w winie.Kokosowy jabłecznik
Niesamowite słońce.Wiatr w żaglach.
Dynie w ogródku.Róże, bo ciągle razem.
Dynie w ogródku.Róże, bo ciągle razem.
Zdjęcia - przypadkowe.
Nikt nie myślał o dokumentowaniu.
wtorek, 28 sierpnia 2012
Hrabinia. Błąd w nazwie zamierzony.
Hrabinia popłynęła przy lekko zachmurzonym niebie i silnym wietrze.
M. trochę spłoszony wiatrem postawił tylko jeden żagiel.
Było dobrze. Dzieci rozochocone czekają na kolejny odcinek.
Ja - w zasadzie- też.
M. trochę spłoszony wiatrem postawił tylko jeden żagiel.
Było dobrze. Dzieci rozochocone czekają na kolejny odcinek.
Ja - w zasadzie- też.
niedziela, 19 sierpnia 2012
Jeszcze się tam żagiel bieli...
I po co ona nam?
Na utrapienie ? Na wielkie przygody
? W naszym wieku ?
Przecież
,żeby smakować rybę , nie trzeba mieć na własność stawu.
Że niby
dzieci będą miały frajdę? Przecież i tak mają .
Na złość
mnie? Bo przecież ja boję się wody panicznie.
Nie patrzę
nawet jak dzieci pływają. A pływają
znakomicie, od przedszkola, więc nie powinnam…
Radość mojego M. jest ponad wszystko.
Cieszy się
jak dziecko.
I jak ją nazwiemy ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
balkon
(2)
dekoracje
(20)
drobiazgi domowe
(9)
działka
(6)
film
(13)
fotograficzne aranżacje
(14)
ja i szydełko
(3)
już po
(1)
książki
(39)
kulinarne zabawy
(13)
muzea
(2)
muzyka
(10)
praca
(7)
resume
(4)
ruch myśli
(41)
świat w starym stylu
(3)
teatr
(16)
wakacje
(11)
wyróznienia
(1)
zdjęcia
(33)
żaglówka
(4)
życie
(1)


