Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaglówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaglówka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2012

Weekendowe migawki

Ostatni weekend września.
Rozmowy bez końca,śmiech,kulinarne rarytasy.
Żeberka w winie.Kokosowy jabłecznik
Niesamowite słońce.Wiatr w żaglach.
Dynie w ogródku.Róże, bo ciągle razem.
Zdjęcia - przypadkowe.
Nikt nie myślał o dokumentowaniu.
Przeżywaliśmy.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Hrabinia. Błąd w nazwie zamierzony.

Hrabinia popłynęła przy lekko zachmurzonym niebie i silnym wietrze.
M. trochę spłoszony wiatrem postawił tylko jeden żagiel.
Było dobrze. Dzieci rozochocone czekają na kolejny odcinek.
Ja - w zasadzie- też.





niedziela, 19 sierpnia 2012

Jeszcze się tam żagiel bieli...

I po co ona nam?  Na utrapienie ? Na wielkie przygody ?  W naszym wieku ?
Przecież ,żeby smakować rybę , nie trzeba mieć na własność stawu.
Że niby dzieci będą miały frajdę? Przecież i tak mają .
Na złość mnie? Bo przecież ja  boję się   wody panicznie.
Nie patrzę nawet  jak dzieci pływają. A pływają znakomicie, od przedszkola, więc nie powinnam…
 Radość mojego M. jest ponad wszystko.
Cieszy się jak dziecko.
I  jak ją nazwiemy ?


Etykiety