Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograficzne aranżacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograficzne aranżacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 października 2012

Anioł i róże

Anioł wrześniowy.Od siostry.
Wprowadza ład, harmonię , równowagę.
Jest aniołem spełnienia.
Róże z jesiennych liści dodają mu lekkości.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Praca obowiązkowa, słusznie wynagradzana ...

Dość marudzenia ,że znowu , że klimat  nie taki, że filisterstwo.
Że każdy na każdego wilkiem. Że  podkładanie świni. Że obgadywanie.
Nie. Nie będę  podkręcała  atmosfery.
Uzbroję się  w cierpliwość, optymizm, energię . Dostrzegę  pozytywy. Skoncentruję na meritum.
Uda się.
Bo przecież lubię swoją pracę. 


sobota, 11 sierpnia 2012

Letnia inspiracja

Dwie kobiety. Każda inna.
Zainspirowały mnie. Swoją niedoskonałością.
Przestać się napinać.Perfekcja jest nudna i męcząca.



czwartek, 7 czerwca 2012

Boże Ciało z domieszką niebieskiego




Wszyscy , którzy mnie dobrze znają, wiedzą jakie mam upodobania kolorystyczne. Jestem niepoprawną miłośniczką zielonego.Ta barwa z założenia zawsze mi się podoba.
Uwielbiam ją we wnętrzach. Kiedyś dominowała także w ciuchach, ale uznałam ,że to już przesada....!
Do zieleni obowiązkowo naturalna sosna( żadna tam bielona, choć u innych bardzo mi się podoba!) i wiklina.





Ale w dzisiejszym poście dominuje kolor niebieski. Tak dla odmiany, żeby nie było monotonnie, jako przerywnik. Niebieski przeżywa swój renesans, dlatego pogrzebałam trochę i w swoim zielonym świecie znalazłam akcenty niebieskie.








Na koniec polecam Wam balet Siergieja Prokofiewa Romeo i Julia. Muzyka fantastyczna, jak na czasy , w których powstała (lata trzydzieste XX wieku) - niebywale nowoczesna! A motyw miłosny znany , aktualny, inspirujący!
Pozdrawiam !

sobota, 26 maja 2012

Zielone Świątki, tatarak w kątki

"Zielone Świątki zaczynały się nieodmiennie od majenia domostw i kościołów gałązkami brzozy lub wierzby:musiało być wszędzie zielono,musiało na oknach, drzwiach,ścianach, płotach szeleścić i mienić się świeżymi,wiosennie pachnącymi liśćmi.Pachniał również tatarak(...)Wyściełano nim izby i podwórka,licząc że jego okazała woń odstraszy muchy, a przy tym przeczyści nadwątlone płuca i w ogóle zdrowie"
"Zielone Świątki łączyły się zawsze z radością,zabawą ,swobodą(...)Pola, przyroda,rozkwitła wiosna stanowiły nieodłączną scenerię Zielonych Świątek. Gdy nie dopisała aura, śmiano się ,że do Świętego Ducha nie zdejmuj kożucha, a po Świętym Duchu choć jeszcze w kożuchu"
Cytaty pochodzą z książki " Kalendarz Polski" Józefa Szczypki.
A poniżej niespodzianka od moich dzieci . Dostałam w prezencie "Wilka stepowego", którego bezskutecznie szukałam. W księgarniach nie ma absolutnie, w antykwariatach - bywa,ale ja jakoś szczęścia nie miałam.Na allegro - ceny obłędne.Dziś jest już w moim posiadaniu.
Pozdrawiam !

sobota, 10 marca 2012

W rytmie slow





Sobotnie leniwe przedpołudnie z filiżanką waniliowej herbaty. Spokój. Błogość. Delektowanie się chwilą, pięknem  energetyzujących tulipanów. Niech czas płynie powoli, choć przez chwilę…..



W tle - wspomnienia. Śmierć  Włodzimierza Smolarka . 
Był dla mnie  źródłem  sportowych wzruszeń ,przeżyć , emocji. 
 Był  idolem, piłkarzem doskonałym, z wielką charyzmą.Uwielbiałam Go!

źródło - internet


Pozdrawiam!







środa, 7 marca 2012

Proszę bardzo i wiosna




Uwielbiam biografie, wspomnienia, pamiętniki, dzienniki  i  wszystkie te teksty, które dotykają  życia po prostu. Proszę bardzo  Andy Rottenberg to  książka trudna. Nie znajdziemy w niej  optymizmu, pozytywnej energii,  upiększania świata. Nie znajdziemy usprawiedliwiania się , tłumaczenia. Prawda. Wyjątkowo bolesna. Nawet nie budzi współczucia. Zdziwienie raczej. Zaskoczenie. Autorka wobec siebie samej jest szorstka ,powściągliwa w  uczuciach.  Mamy pewność ,     że przeżywa skrajne, silne emocje. Ale one nie są nazwane, nie epatuje nimi.  
To czyni tę opowieść prawdziwą. Egzaltacja  przecież rzadko kiedy towarzyszy cierpieniu. Anda Rottenberg zaintrygowała mnie sobą po   tym,  jak przeczytałam z nią krótki wywiad  w jakimś  kolorowym piśmie.  Wydała się kobietą z charakterem.  I taki swój wizerunek dopełnia  wyjątkowo bolesną  biografią.

Na deser  - kwiatowy obrazek.  Idzie wiosna!




                                                                          Pozdrawiam !



wtorek, 21 lutego 2012

Pod znakiem księcia Zapusta


„…witano przebierańca w kożuchu wywróconym kudłami na wierzch, które to dziwo, mając jeszcze papierową czapę przybraną smreczyną i wstążeczkami oraz wymachując nie całkiem z pańska wyglądającym toporkiem, oświadczało:
"Zapust(…) korzystał z najrozmaitszych wcieleń i zmieniał często swą kompanię. W najdawniejszych czasach cenił towarzystwo żaków, którzy napraszali się o wszelkie dobra ze spiżarń i piwniczek. Zapustnym dziwotworom należało dać to lub tamto, chcąc ich znowu kiedyś ujrzeć u siebie. Dawano wszędzie , jak Polska długa i szeroka. Więc jeszcze na zakończenie …musiał być zawsze ich śpiew na podziękę.
 Dzwonki, dudlenie skrzypek , brzękadła.”

Taki oto ceremoniał  ostatkowy opisuje Józef Szczypka w Kalendarzu Polski.



Wszystkiego słodkiego dla Wszystkich!





               Pozdrawiam!









poniedziałek, 13 lutego 2012

Wariacje z sercem w tle


Z potrzeby serca zrodziły się poniższe wariacje fotograficzne. Łączy je  nietrwałość, ulotność, mgnienie. Są bytem chwilowym , acz  błyskotliwym.  Zaistniały wbrew logice , bo jak wiadomo  serce nie sługa –
i na nic mu wszystkie argumenty rozumu, np. takie , że w okolicy 14 lutego wszyscy będą o sercach pisać. Mam nadzieję ,   że wasze serca nie  są z kamienia i spojrzycie  na całą sprawę łagodnie.
Delektujmy się  ich smakami ( a są rozmaite- słodkie, wytrawne, słone,winne), póki trwają…..
Życzę przyjemnego odbioru i nie zapominajcie, że : „…dobrze widzi się tylko sercem…”.



 





  

                                                                                         
                                                                                  Pozdrawiam!                                                  

piątek, 10 lutego 2012

Prosto z nieba...



"...kolorowe anioły skrzydlate..."
"wtedy leci (...) prosto z nieba - anioł niebieski"
"anioły są takie ciche..."
"są na świecie anioły zielone"
"anioły tańczą taniec wesoły i na fletach grają..."
Pozdrawiam !



poniedziałek, 6 lutego 2012

Zabawa kolorem


Miało być o filmie"W ciemności".Ale to smutny temat , nie na teraz.
O kluczach napiszę na pewno, tylko najpierw poszukam w archiwum fotograficznym , co trzeba.
A dziś zabawa kolorem. Zdjęcia nie są nowe.Popatrzcie. Oceńcie.
Zostawcie ślad swojej obecności !

























Jak zawsze pozdrawiam i dziękuję za wszystkie miłe , budujące komentarze!






piątek, 3 lutego 2012

Raz kozie śmierć….



Zwlekałam długo, oglądałam sporo  cudownych blogów  i wreszcie zrobiłam ten szaleńczy krok.Obawiam się,że zabraknie mi czasu, chęci, talentu  i pomysłów. Jeżeli  nawet, to trudno. Spróbować muszę. 
O czym będę pisała? 
O codzienności, o tym jak dostrzec w niej prawdziwe  piękno, o sprawach powszednich i  wyjątkowych, o radości  i smutku, o  życiu po prostu. Marzę , by moje pisanie było energetyzujące, witalne, optymistyczne, by było inspiracją dla innych . 
Na powitanie, mimo wczesnej pory, proponuję - dla wszystkich chętnych-  lampkę wina.



Etykiety

balkon (2) dekoracje (20) drobiazgi domowe (9) działka (6) film (13) fotograficzne aranżacje (14) ja i szydełko (3) już po (1) książki (39) kulinarne zabawy (13) muzea (2) muzyka (10) praca (7) resume (4) ruch myśli (41) świat w starym stylu (3) teatr (16) wakacje (11) wyróznienia (1) zdjęcia (33) żaglówka (4) życie (1)