Praca zawładnęła całym moim czasem i o byciu tu czy tam pomarzyć mogłam.
Ale miniony tydzień odczarował sytuację.
"Bitwa pod Wiedniem" wprowadza w bajkowy klimat.
Mnie ten obraz zrelaksował, a szłam zmęczona i niechętna.
Zarzuty krytyki mnie nie interesują.
"Andropauza 2" to świetna kabaretowa scena .
Wybitni aktorzy, niezły humor.
Można zabrać znajomych.
"Va, pensiero..." to propozycja dla umiarkowanych melomanów.
Cudowne, cudowne, cudowne...Zwłaszcza z perspektywy pierwszego rzędu.
I musi mi to starczyć na czas pewien.