Zrobiłam zupę dyniową na ostro.Rewelacja!
Smakowałam kawę w prezencie od męża. Linia marine.
Zawiesiłam nad kuchennym stołem deseczkę na myśli tygodnia. Wreszcie!
Zakupiłam torbę do noszenia papierzysk zawodowych.Ostatnia wytrzymała rok.
No i minął weekend. Prawie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarne zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarne zabawy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 listopada 2013
niedziela, 14 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 października 2012
Smaki jesieni
Słony smak dyni.
Kolby kukurydzy.Zapach grzybów.
Ciasto jabłkowe z cynamonem.
Spotkania.Plany.Sprawy do rozwiązania.
Chłód powietrza.Rodzinne zaskoczenia.
Pierwszy tydzień października za nami...
Kolby kukurydzy.Zapach grzybów.
Ciasto jabłkowe z cynamonem.
Spotkania.Plany.Sprawy do rozwiązania.
Chłód powietrza.Rodzinne zaskoczenia.
Pierwszy tydzień października za nami...
czwartek, 4 października 2012
Czeremchówka
Długie wieczory mogą nadejść.
Nalewka gotowa.
Tylko czy doczeka przy takim natężeniu roboty, papierkowej rzecz jasna.
Będę piła i robiła.
A miało zakończyć się we wrześniu.Nic z tego.
Październik minie w podobnym klimacie.
No to na zdrowie!
Nalewka gotowa.
Tylko czy doczeka przy takim natężeniu roboty, papierkowej rzecz jasna.
Będę piła i robiła.
A miało zakończyć się we wrześniu.Nic z tego.
Październik minie w podobnym klimacie.
No to na zdrowie!
wtorek, 2 października 2012
Weekendowe migawki
Ostatni weekend września.
Rozmowy bez końca,śmiech,kulinarne rarytasy.
Żeberka w winie.Kokosowy jabłecznik
Niesamowite słońce.Wiatr w żaglach.
Dynie w ogródku.Róże, bo ciągle razem.
Dynie w ogródku.Róże, bo ciągle razem.
Zdjęcia - przypadkowe.
Nikt nie myślał o dokumentowaniu.
poniedziałek, 24 września 2012
Urodziny
To już czterdzieste trzecie.
Cóż.
M. kolacyjkę przygotował.
Jajeczniczka z grzybami z działki, z cebulką rzecz jasna.
Wino. Sernik na zimno, wersja żółta z ciasteczkami w środku.
Nowy porfel według gustu mojego M.
Generalnie jest OK.
Cóż.
M. kolacyjkę przygotował.
Jajeczniczka z grzybami z działki, z cebulką rzecz jasna.
Wino. Sernik na zimno, wersja żółta z ciasteczkami w środku.
Nowy porfel według gustu mojego M.
Generalnie jest OK.
czwartek, 20 września 2012
niedziela, 9 września 2012
Niedzielny sernik z firanką
Sernik to dzieło wczorajsze.Duża blacha.
Zdjęcia dzisiejsze.
Niedziela zapowiada się pięknie.
Letnio.Tak jak lubię.
Zmykam na działkę.
Z segregatorami i laptopem rzecz jasna.
Zdjęcia dzisiejsze.
Niedziela zapowiada się pięknie.
Letnio.Tak jak lubię.
Zmykam na działkę.
Z segregatorami i laptopem rzecz jasna.
sobota, 8 września 2012
…tym więcej mnie w kuchni
Kreatywnie . Aktywnie
.Twórczo.
Tak należy .
To daje spełnienie.
To dlaczego ograniczam się do działań kuchennych
?
Im więcej pracy w pracy, tym
więcej mnie w kuchni.
Sobotni poranek. Szaleję.
Rosołu, gulaszu, kompotu - nie liczę. To obiad.
Ponad plan- leczo na dwie patelnie , ciasto z
jabłkami, sernik na zimno.
A jeszcze nie ma południa !
A jeszcze nie ma południa !
Dlaczego to robię , kiedy czekają na mnie dwa opasłe segregatory roboty
na co najmniej 6 godzin?
Na poniedziałek.
Na poniedziałek.
poniedziałek, 3 września 2012
O potrzebie harmonii
Zrobiłam brzoskwiniową tartę.
Na to żeby było z górki.Żeby ogarnąć rzeczywistość .
By zorganizować wszystko składnie i do rzeczy. Nie przegapić terminów.
Podjąć słuszne decyzje. We właściwym czasie zareagować.
By zachować równowagę między pracą a przyjemnością .
piątek, 13 kwietnia 2012
Ewangelia i szarlotka
Ewangelia
według Jezusa Chrystusa Jose Saramago
jest książką interesującą i irytującą. Co irytuje ? Sposób prowadzenia
narracji. Brak zaakcentowanych graficznie dialogów( o zgrozo!), brak
wykrzyknień, pytajników itp. Ze znaków interpunkcyjnych dostrzeżemy kropkę i przecinek , choć nie zawsze tam ,
gdzie czytelnik się spodziewa. Utrudnia
to lekturę , bo autor posługuje się rozbudowanymi zdaniami, wprowadzając liczne dygresje i komentarze. Początkowo
akcja toczy się w zwolnionym tempie, dopiero, gdy Jezus staje się na tyle
dojrzały , bu opuścić dom rodzinny- nabiera wigoru.
Co mnie urzekło ? Sposób prezentacji Chrystusa. Jako zwyczajny człowiek prowadzi życie ludzkie, nie rozumie swojego przeznaczenia przez długi czas. Jego cielesny związek z Marią Magdaleną jest - w moim odczuciu- uświęcony przez autora. Jest czysty, autentyczny, pełen duchowego zrozumienia. Jest sacrum. Podobało mi się także poczucie humoru, jakim Saramago obdarzył Boga. Nie sądzę , żeby było to obrazoburcze. Bóg na pewno ma poczucie humoru. Kontrowersyjne są natomiast powody działania Stwórcy, który przez cuda czynione za po średniactwem Chrystusa , a potem Jego sensacyjną śmierć - pragnie zwyczajnie zwiększyć swoją władzę, poszerzyć terytorium wpływu. A więc nie jest wszechmogący, ma wady. Sądzę , że tylko człowiek- istota niedoskonała z natury swej- mógł taką motywację dla poczynań Boskich wymyślić. Książki nie przeczytamy jednym tchem. Musimy ją smakować, by zrozumieć.
Co mnie urzekło ? Sposób prezentacji Chrystusa. Jako zwyczajny człowiek prowadzi życie ludzkie, nie rozumie swojego przeznaczenia przez długi czas. Jego cielesny związek z Marią Magdaleną jest - w moim odczuciu- uświęcony przez autora. Jest czysty, autentyczny, pełen duchowego zrozumienia. Jest sacrum. Podobało mi się także poczucie humoru, jakim Saramago obdarzył Boga. Nie sądzę , żeby było to obrazoburcze. Bóg na pewno ma poczucie humoru. Kontrowersyjne są natomiast powody działania Stwórcy, który przez cuda czynione za po średniactwem Chrystusa , a potem Jego sensacyjną śmierć - pragnie zwyczajnie zwiększyć swoją władzę, poszerzyć terytorium wpływu. A więc nie jest wszechmogący, ma wady. Sądzę , że tylko człowiek- istota niedoskonała z natury swej- mógł taką motywację dla poczynań Boskich wymyślić. Książki nie przeczytamy jednym tchem. Musimy ją smakować, by zrozumieć.
I coś do kawki- sypana szarlotka. Robię ją od jakiegoś czasu i zawsze jest rewelacyjna, choć - wiemy o tym dobrze- smak zależy od jakości jabłek.U mnie największym miłośnikiem ciast jest syn.Wymiata wszystko, do ostatniego okruszka. Zanim jednak ją spałaszował , wyglądała tak :
Pozdrawiam!
sobota, 31 marca 2012
Deszcz, piernik i literatura
Mąż na działce mimo śniegu z deszczem i niezbyt miłego wiatru. Tradycyjnie zabrał Szekspira (który uwielbia te wypady!) i wybył resetować się po tygodniu ciężkiej pracy. Nota bene czyni to z wiertarką, młotkiem i innymi narzędziami w ręku.Jest to ze wszech miar pożyteczne dla nas wszystkich. Mnie pozostały ostatnie porządki przedświąteczne, sobotni obiad i pieczenie ciast. Na dobry początek upichciłam piernik !
A w tygodniu wykończyłam dwie lekturki.
Książkę - Nikt z rodziny Arkadiusza Pacholskiego- kupiłam z dwóch powodów- ceny(nieprzyzwoicie niskiej!) i jej wątku obyczajowego (lubię !).
Książkę - Nikt z rodziny Arkadiusza Pacholskiego- kupiłam z dwóch powodów- ceny(nieprzyzwoicie niskiej!) i jej wątku obyczajowego (lubię !).
Powieść rozgrywa się na początku lat 90, w klimacie społecznym, politycznym , ideologicznym tamtego okresu. Autor opisuje rodzinę wybitnego uczonego, jej pokrętne losy i niebywałe tajemnice, które wychodzą na jaw po jego śmierci. Pogrzeb jest okazją do spotkania w rodzinnym domu, w podkaliskiej wsi. Niepokój wzbudza pamiętnik zmarłego, który kryje wiele rodzinnych sensacji. Niektórzy obecni zrobią wszystko , by wykraść owe wspomnienia, zwłaszcza fragmenty traktujące o nich samych. W utworze dominuje wątek kryminalny – bardo delikatny, pozbawiony brutalności, czytelnik jest prawie pewien, że śmierć siostry nieżyjącego uczonego –Marty- jest przypadkowa. Marta dysponowała pamiętnikiem Stanisława. Historia kończy się rozwiązaniem zagadki śmierci Marty.
Mnie urzekł język- jędrny , soczysty, którym autor posługuje się z wielką wprawą. Powieść jest początkiem cyklu Kroniki polskie, na który ma się składać jeszcze sześć innych.Kolejna pt.: Człowiek o stu twarzach już jest w sprzedaży.
Rajski ogród Ernesta Hemingwaya to książka perwersyjna. O biseksualnym trójkącie. Świeżutkie amerykańskie małżeństwo początkującego pisarza-Dawida i obrzydliwie bogatej, awangardowej i trochę znudzonej życiem dziewczyny-Katarzyny poznaje inną bardzo bogatą, w miarę normalną, młodą kobietę- Marikę. Co się dalej dzieje można się domyślić…..
Są w tej książce momenty daleko niesmaczne, ale bez pornografii. Scen zbiorowych –brak, choć oczekiwałam na takie w finale. Autor w bardzo delikatny sposób buduje nastrój . Mnie często irytowały dialogi- zwłaszcza na początku , o niczym, głupkowate, dekadenckie, dialogi szukającej podniety i skandalu elity finansowej początku XX wieku. Mimo wszystko przeczytałam ostatnie, wydane pośmiertnie, dzieło Hemingwaya dość szybko. Dlaczego? Nurtowała mnie myśl, jakie przesłanie kryje w sobie ta dziwna historia, co z niej wyniknie. I co ? Człowiek jest stworzony do normalności, tylko ona pozwala mu być kreatywnym. Wszystko inne jest pozą i prowadzi do destrukcji. Tyle wyczytałam ja. Ale każdy ma prawo do własnego odbioru.
Pozdrawiam. Dużo słońca wszystkim !!
Pozdrawiam. Dużo słońca wszystkim !!
środa, 8 lutego 2012
Smooth jazz, babeczki i Wanda Półtawska
Ostatniej jesieni odkryłam dla siebie Wandę Półtawską, a zaraz potem jej pisarstwo. Zamówiłam książki i pochłonęłam je natychmiast.
Wspomnienia z niemieckiego obozu w Ravensbruck, gdzie była więziona – „I boję się snów” są – wbrew wszystkiemu- optymistyczne.
Człowiek może pozostać człowiekiem, nawet w tak nieludzkich warunkach, jakie stworzyła wojna.
Stara jestem ,a ciągle mnie budują takie prawdy oczywiste. Piękne!
Dziś zafundowałam sobie odrobinę
przyjemności - dwa urocze albumy. Oba w wykonaniu polskich artystów, a do tego jeszcze teksty Osieckiej! Lubię słuchać takiej muzyki, gdy buszuję w kuchni, gdy delektuję się kawą i ploteczkami ze znajomymi(znajomi nie zawsze lubią!), gdy usiądę, by poskładać rozbiegane myśli.
Lekkie, niezobowiązujące klimaty .Fajne!
Na koniec niech
będzie apetycznie!
![]() |
| Niedzielne babaeczki |
Pozazdrościłam córce
niedzielnych muffinek (z 6.jajami i bez proszku do pieczenia!), którymi najbardziej
zachwycał się mąż.
A wiadomo, że on ze słodyczy tylko śledzie jada.
Znalazłam ciut tańszy przepis http://www.zapetytem.pl (1jajo) i
bezpieczniejszy( proszek do pieczenia).
Smacznego!
Pozdrawiam !
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
balkon
(2)
dekoracje
(20)
drobiazgi domowe
(9)
działka
(6)
film
(13)
fotograficzne aranżacje
(14)
ja i szydełko
(3)
już po
(1)
książki
(39)
kulinarne zabawy
(13)
muzea
(2)
muzyka
(10)
praca
(7)
resume
(4)
ruch myśli
(41)
świat w starym stylu
(3)
teatr
(16)
wakacje
(11)
wyróznienia
(1)
zdjęcia
(33)
żaglówka
(4)
życie
(1)















