niedziela, 1 lipca 2012

Rarytas miejski, czyli balkon


Pierwszy dzień lipca gorący, duszny. Tak nagle, bez zapowiedzi.
W tygodniu chłodno, a tu  wypaliło upałami.
Wreszcie doprowadziłam do porządku balkon. Kupiłam skrzynki na kwiaty.No i kwiaty . I już mogę posiedzieć na ukwieconym balkonie z kubkiem kawy rano i filiżanką melisy wieczorem. Rarytasik miejski.
Pozdrawiam wakacyjnie!

3 komentarze:

  1. Ena, balkonik super.
    Masz bardzo ładny kącik, żeby sobie usiąść i wypić kawę.
    A tak, balkon to rarytas w mieście :)

    Pozdrawiam serdecznie i się u Ciebie "rozgaszczam" :)

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, dzięki.Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubie swój balkon i chętnie na nim odpoczywam...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń