sobota, 23 czerwca 2012

Śnić sen ...

Zamknięcie sezonu w Muzycznym odbyło się z przytupem, czyli z alarmem pożarowym. Ewakuacja widzów przebiegła sprawnie i nawet jeżeli były to tylko  ćwiczenia, a nie konieczność należy zaliczyć je do udanych. Na szczęście – głównie aktorów- całość miała miejsce tuż przed rozpoczęciem spektaklu, gdy na scenie orkiestra kończyła libretto. Po pół godzinie siedzieliśmy już wszyscy zatopieni w wartkiej akcji „Człowieka z La Manchy” i wsłuchani w przepiękną muzykę. W finale artyści zmuszeni byli bisować wielokrotnie i czynili to chętnie, może nawet w ramach zadośćuczynienia za wcześniejsze atrakcje.



To było – jak już napisałam - na zakończenie sezonu .
Wczoraj zaś byłam w Białej Fabryce na otwarciu Festiwalu Teraz One . Więcej informacji na ten temat znajdziecie pod adresem :http://www.onaonaona.com/ona/teraz-one-kultura-dla-kobiet-kobiety-dla-kultury/
Gospodarzem spotkania była Agata Młynarska. Artystycznie festiwal otworzyła Stanisława Celińska, pod wrażeniem której jestem do tej chwili. Niebywały talent , charyzma i warsztat stały się źródłem naprawdę niebanalnych wrażeń . Mnie przypomniały się czasy liceum, kiedy renesans przeżywała piosenka aktorska, a festiwal we Wrocławiu był głównym wydarzeniem medialnym.
Celińska przedstawiła projekt według pomysłu i reżyserii Jerzego Satanowskiego „Domofon, czyli śpiewniczek Stanisławy C.” Artystka wykonała teksty m.in. Jana Wołka, A. Osieckiej, Bertolda Brechta, Jonasza Kofty, K.I. Gałczyńskiego do muzyki Jerzego Satanowskiego, W. Korcza, Z. Wodeckiego, S. Krajewskiego, B. Okudżawy.
Publiczność bawiła się rewelacyjnie, zwłaszcza przy Zorbie, której cudowny tekst jeszcze dziś za mną chodzi.



Do następnego razu! Miłego weekendu wszystkim życzę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz