czwartek, 19 kwietnia 2012

Taki sobie wpis ...

Taki niezobowiązujący wpis to będzie. Dziś koncert Tubis Trio (muzyka na pasku obok), ale beze mnie. Żal mi było zrezygnować z fitnessu, zwłaszcza że jutro amerykański wieczór jazzowy się zapowiada i też – niestety- kosztem zajęć w klubie. No, nie da się zawsze wszystkiego pogodzić. A na zdjęciach mój ostatni zakup. Nowy sklepik, promocyjne ceny. Trudno było się oprzeć. Musiałam, po prostu musiałam to kupić !!!!
I  jeszcze gałązka kwitnąca. Mój M. robi się romantyczny. Przyniósł ją wczoraj z wieczornego spaceru z Szekspirem.
Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. z takich filiżanek kawa o poranku nie jest straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooo jaki piękny komplecik:)

    OdpowiedzUsuń